Drukuj
Kategoria: Wystawy
Odsłony: 2474

b_250_100_16777215_00_images_stories_pozostale_12102007_01.jpgKilka zdań o ...

– "Bo najlepiej jest malarzom. Nic nie robią, tylko łażą !" Tak przed laty krzyknął w moją stronę pewien sympatyczny staruszek. Zobaczył, że idę objuczony sztalugą, ramami obitymi płótnem, wyłażącym z plecaka składanym krzesełkiem… Odwzajemniłem się mu szczerym uśmiechem i wszedłem w gościnny las.
– "Nic nie robią, tylko łażą!?" – A co robią, kiedy już łazić nie mogą? A tu "świat się śmieje..." Plenery wabią! Równiny, wzgórza, strumienie nawołują? Niech tam, zdradzę pierwszą tajemnicę: wsiadają do pociągu czy autobusu i jadą w stronę dobrych ludzi. Potem, przycupnąwszy na przyzbie albo w altance, gapią się godzinami na cuda ziemskiej natury i w rozpostarte nad nimi niebo...
– Pięć lat temu, gdy przestałem przemierzać plenerowe szlaki i utknąłem w krakowskim, betonowym bloku, namówiła mnie Dominika, abym zabrał papier, pędzle, farby i wyruszył do Zakliczyna...
Pierwszy postój wypadł mi w Zdoni. Na dłużej zatrzymałem się na końcu Woli Stróskiej, prawie pod samym lasem... . Odzyskałem kontakt z przyrodą, z krajobrazem... i z ludźmi!
Zdradzę teraz drugą, małą tajemnicę tej skromnej wystawy moich prac. Wyjaśni się też sprawa odpowiedzi na pytanie: co robię "malarze", kiedy już nie łażą? Otóż, oprócz trzech, wszystkie pokazane tu obrazki są malowane prawie z jednego "punktu patrzenia"; z koła o promieniu 200 metrów. Spod pierwszej mojej przystani w Zdoni. I – większość – spod "chaty Jastrzębiów i Lucyny" w Woli Stróskiej.
– Tyle piękna, tyle cudów na każdej miedzy, w obejściu, na dziole, na horyzoncie! Cieszę się, że mogę pokazać te obrazki właśnie tu, w Zakliczynie. Dlaczego? – Bo stała się rzecz niespodziewana! Powoli wrastam w chaszcze nad Dunajcem, w szpalery fasoli, w łagodne zbocza wolskiego dziołu. Inwalidzkie kule są mi już zupełnie niepotrzebne. Nigdzie nie muszę łazić. Mogę stać sobie w miejscu i uważnie rozglądać się w koło. Zewsząd nadciągają obrazy... . Zatrzymują się przy mnie.

 

Zakliczyn - Kraków, we wrześniu 2007 r.                                                                       Henryk Majcherek

 

Ponownie zapraszamy do naszej wirtualnej galerii. W całości wystawę można obejrzeć od 12 października w klubie "Spytko", w zakliczyńskim ratuszu.
gallery1 gallery1 gallery1
gallery1 gallery1 gallery1
gallery1 gallery1 gallery1
gallery1