Drukuj
Kategoria: Głosiciel info
Odsłony: 1267

altBrak aktualnego pozwolenia na połów ryb, niedopuszczalna liczna wędek, nieprzestrzeganie limitów, niewymiarowe ryby, zanieczyszczone stanowisko, brak wpisu do rejestru połowu, nieodpowiednie przechowywanie ryb - to tylko niektóre wykroczenia wędkarzy stwierdzone podczas kontroli wód, przeprowadzonej 16 lipca br. przez kontrolerów krakowskiej Państwowej Straży Rybackiej i tarnowskiej Społecznej Straży Rybackiej.
Inspekcji poddano odcinek obu brzegów Dunajca od Janowic aż po zaporę w Czchowie. Skontrolowano 80 wędkarzy. Straż nałożyła 14 mandatów karnych od 300 do 500 zł, skierowała wnioski do sądów koleżeńskich.

- Z przykrością muszę stwierdzić, że wciąż trafiają się "mięsiarze", którzy zabijają wszystko, co wyholują z wody. Najwyższy czas to zmienić, wędkarstwo powinno być wspaniałą formą spędzania wolnego czasu, a nie sposobem na zapełnienie lodówki - irytuje się Janusz Ogonek, prezes zakliczyńskiego koła PZW. - To, co widzimy nad wodą, zwłaszcza po weekendach jest karygodne: na stanowiskach walają się pozostawione śmieci i odpadki. Szanujmy też prywatną własność gruntów, bo miały już miejsce interwencje rozsierdzonych miejscowych właścicieli, by nie spotkały nas niemiłe niespodzianki. Etyczne, właściwe zachowanie się nad wodą - to podstawa naszego szlachetnego hobby. Nie narzucajmy się, zwłaszcza po alkoholu, nie "uszczęśliwiajmy" nikogo swoim towarzystwem, by nie zepsuć całej przyjemności wędkowania osobom szukającym ukojenia nerwów po wyczerpującej pracy - apeluje.
Ochrona łowisk jest niedostateczna, brakuje środków i ludzi, wszak niewdzięczna i niełatwa to funkcja. Prezes Ogonek namawia łowiących, by poczuli się gospodarzami akwenów, by nie przymykali oko na łamanie prawa. Kolejne kontrole już niebawem, tymczasem przypomnienie dla wędkujących: 10 punkt "dekalogu etycznego" wędkarza mówi: "Zabierz tyle ryb, ile jest ci potrzebnych na kolację. Twoje dzieci też będą chciały kiedyś powędkować".