Drukuj
Kategoria: historia sw fasoli
Odsłony: 9732
Ponad 1500 hektarów - to wielkość areału przeznaczona w gminach doliny Dunajca i Raby (od Gródka nad Dunajcem przez Czchów, Zakliczyn, aż po Wietrzychowice i Szczurowszczyznę) pod uprawę fasoli  wielokwiatowej "Piękny Jaś". W Gminie Zakliczyn rolnicy przeznaczają pod "Jaśka" około 80 hektarów. Wysiew w przygotowane rzędy powinien następować w okolicach św. Marka (połowa III dekady kwietnia). I tutaj muszę sobie pozwolić na odejście od obowiązującej oficjalnie terminologii. Otóż w formie potocznej w dolinie Dunajca mówi się; że "idziemy sadzić groch", "robić koło grochu" (na prace związane z zabiegami agrotechnicznymi), "tyczyć groch", "podcinać groch" , "spuszczać groch" (po ok. tygodniu do nawet dwu od odcięcia pędów od korzeni - co zależy od pogody - zdejmuje się wysuszoną fasolę w strąkach i pędach i formuje w fasolowe wiązki), groch się jeszcze suszy, młóci, przebiera i w końcowej fazie przeznacza do spożycia, sprzedaży.
Suche nasiona fasoli są najwcześniej przygotowane do sprzedaży w końcu listopada. Wcześniej natomiast (koniec sierpnia, początek września), można delektować się fasolką miękką (zieloną) zrywaną w strączkach, które wcześniej niż pozostałe zaczynają dojrzewać. Niech nikogo nie zdziwi, że jadąc i widząc przy niektórych posesjach napis "skup grochu", faktycznie dotyczy to ogłoszenie skupu fasoli. Wróćmy jeszcze do"sadzenia grochu". Tradycyjna metoda polega na wrzucaniu w dołki przygotowane motyką od 4 do 6 nasion fasoli w odstępach co 40-60 cm. W ten sposób na hektar powierzchni zużywamy od 80 do 140 kg nasion w zależności od gęstości siewu i wielkości nasion. Po wysiewie powinniśmy oczekiwać ciepłej pogody z dodatkiem ciepłych, ale nie długotrwałych i intensywnych deszczy. Fasola jest z natury rośliną ciepłolubną. Przy sprzyjającej pogodzie, dobrej glebie i fachowej opiece może odwdzięczyć się obfitym plonem w wysokości od 10 do 12 ton na hektar. Większe nasiona fasoli uzyskuje się z bardziej pracochłonnej tyczkowej konstrukcji, mniejsze z konstrukcji palowo- sznurkowej. W tym roku wszystko jest na opak: po wysiewie fasoli mieliśmy suszę, po suszy dość długi okres tzw. zimnych ogrodników  a potem deszcze świętojańskie. Nie jest to dobry rok na wegetację "Jaśka", którego dodatkowo nękają choroby. To wszystko powoduje, że plantatorzy nie liczą w tym roku na dobre zbiory i zyski. Jak będą kształtować się tegoroczne;  podaż i popyt oraz cena markowego produktu z doliny Dunajca przekonamy się późną jesienią. Natomiast w dniach 12 i 13 września na zakliczyńskim rynku można będzie nabyć nie chińską, ani argentyńską, ale tutejszą, wyróżniającą się smakiem i wielkością nasiona, fasolę "Piękny Jaś". Porównanie tej fasoli z importowaną, jest jak porównanie czekolady i wyrobu czekoladopodobnego. O tym, co można zrobić z fasoli w następnym artykule. Tymczasem ostatnie zdanie o ilustracji fotograficznej: na zdjęciu po lewej stronie tekstu fragment plantacji fasolowej w Charzewicach Ewy i Tadeusza Pawlików, po prawej w gospodarstwie Jerzego Książka - prezesa Spółdzielni "Dolina Dunajca".