Drukuj
Kategoria: regionalizm
Odsłony: 622

Część VI

Byłbym bogaty; czyli jak nie zostać  dentystą

b_250_100_16777215_00_images_2014_5_013d.jpgZa namową kolegi zgłosiłem się na egzamin wstępny na dentystykę w Łodzi, ale na moje szczęście oblałem egzamin z fizyki. Zresztą przez swoją głupotę. Napisałem co wiedziałem na temat maszyn prostych i wtedy dostałem dobrą ściągawkę i dopisałem dalszy tekst. Zrobił się z tego groch z kapustą.  Jako dentysta z pewnością byłbym dzisiaj bogatszy, ale nie zwiedziłbym świata i nie maiłbym tak lubianej pracy i nie poznałbym tak wielu wspaniałych ludzi, z którymi przez 9 lat pracowałem w Puławach, 47 lat w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego (i w USA) i w ostatnich latach jako emeryt. Całe życie chodziłem i chodzę do dzisiaj z przyjemnością do pracy.

Wspomnę jeszcze o tym dniu egzaminu w Łodzi. Po wyczytaniu listy, na której mnie nie było, jadę do Faściszowej. Na dworcu Łódź Fabryczna, po kupieniu biletu widzę, że nie zostało ani grosza aby coś zjeść i napić się. Zakłopotany spaceruję po parku koło dworca czekając na pociąg i nagle znajduję zwitek pieniędzy, dość aby się posilić, dojechać  i dojść (oczywiście piechotą, bo żadnego transportu nie ma) do Faściszowej (12 km).  Dojechałem wtedy do Gromnika nocą, w ogromnym tłoku, w wagonie towarowym, bo innych nie było na tej trasie. W połowie pieszej drogi, zmęczony, postanowiłem odpocząć  przy kopce siana. Zasnąłem i obudziłem się rano i wtedy dobrnąłem do domu.

 

Zapisałem się na biologię na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, tam nie było egzaminu wstępnego, więc za tydzień miałem rozpocząć studia. W tym tygodniu wybrałem się do Gorlic, do stryjka Franka, a następnie do wujka Staszka Gąsiora w Moszczenicy. Tam któryś z chłopców chorował na odrę i ja ją złapałem. Po przyjeździe do Faściszowej, jako 19 – letni chłopak, ciężko zachorowałem na odrę. Przez miesiąc leżałem w ciemnym pokoju, pierwszy rok studiów przepadł (wtedy rok się robiło w 6 miesięcy).

Zacząłem więc studiować w październiku 1946 roku. Na I roku było blisko 250 studentów w różnym wieku.

na zdjęciu m.im. stryj  prof. Boczka - Franciszek z ciocią Leokadią z Gorlic

cdn.