Drukuj
Kategoria: fasola 2014
Odsłony: 863

b_250_100_16777215_00_images_stories_reportaz_fasola14_DSC_8379.jpgb_250_100_16777215_00_images_2014_32_Iglice_na_scenie.JPGPodczas 15. Święta fasoli w Zakliczynie na zaproszenie Dyrektora Zakliczyńskiego Centrum Kultury gościliśmy dwie delegacje z zagranicy; Zespół Folklorystyczny „Iglice” z Jászfényszaru oraz delegację z Obertyna na Ukrainie (zaproszenie wystosowałem na ręce Julii Mieńszczykowej - prezes Towarzystwa Kultury Polskiej im. Franciszka Karpińskiego w Obertynie - p.K.D.).  

Dziś zdań kilka o pobycie u nas Węgrów na jubileuszowym 15. Święcie fasoli.

b_250_100_16777215_00_images_2014_32_Gwodziec_-_Iglice.JPGOd blisko 15 lat Gmina Zakliczyn przyjaźni się z węgierskim Jászfényszaru. Umowa o współpracy została podpisana w 2001 roku, a odnowiona po wejściu obu naszych krajów do Unii Europejskiej. Mimo, że w umowie zadeklarowano współprace na wielu płaszczyznach; samorządu, gospodarki i kultury, to właśnie na kulturowym polu przebiega ona najbardziej widocznie. Nasza młodzież, zespoły artystyczne i delegacje samorządowe biorą udział w ważnych wydarzeniach węgierskiego partnera takich jak m.in. Święto Narodowe Republiki Węgierskiej podczas którego  w każdym mieście miasteczku odbywają się uroczystości Święta Chleba, ale też zapraszani jesteśmy na Festiwal na Ściernisku i inne projekty kulturalne. Z kolei Węgrzy ulubili sobie dwa zakliczyńskie wydarzenia; Święto fasoli oraz Sztafetę Pamięci Łowczówek – Zakliczyn”. Podczas 15. Święta fasoli podejmowaliśmy zespół „Iglice” oraz delegację samorządową Jászfényszaru – w sumie 55 osób z kraju Bratanków – którzy zachwyceni byli warunkami pobytu w Osadzie Wypoczynku i Zdrowia „Modrzewiowe Wzgórze” w Faściszowej. „Iglice” to partner kulturowy Zespołu Folklorystycznego „Gwoździec” i w zasadzie od pierwszego ich kontaktu na węgierskim Festiwalu Światła w roku 1999, cała ta współpraca polsko – węgierska w wydaniu Jászfényszaru – Zakliczyn się zaczęła. Wymiar kontaktów pomiędzy członkami obu zespołów ma charakter bardzo przyjacielski; nie ma problemów z porozumiewaniem się bo dzieci i młodzież mówią po angielsku czy niemiecku. Jeśli synonimem „Gwoźdźca” jest Agata (Nadolnik) i Janusz (Cierlik) b_250_100_16777215_00_images_2014_32_Iglice_i_Cierlik.JPGto „Iglic” Betina i Silard i mimo , że składy obu zespołów ulegają zmianie, to te postaci po obu stronach pozostają od 15 lat niezmienne. Zanim we wspólnym programie artystycznym w niedzielę podczas 15. Święta fasoli wystąpiły Iglice i Gwoździec, to w sobotę w Gwoźdźcu odbyła się wspólna artystyczna próba, bo trzeba wiedzieć, że od przyjazdu Węgrów do nas, troskliwą opiekę nad nimi otoczył Gwoździec z państwem Agatą i Stanisławem Nodlnikami w roli głównej. Nie było mowy o tym, aby „Iglice” nie zawitały w gościnne progi Domu Kultury na co dzień nazywanego Domem Strażaka w Gwoźdźcu, albo prościej - remizą. W tym czasie, gdy na „Kamieńcu” odbywał się festyn taneczny w Fasolandii, w Gwoźdźcu na największej plenerowej scenie w Gminie (kiedyś staraniem strażaków postawionej przy pomocy Centrum Kultury – p. K. D.) odbywała się prawdziwa integracyjna, międzynarodowa impreza kultub_250_100_16777215_00_images_2014_32_Gwodziec_i_kapela.JPGralna. Instruktorzy obu zespołów; Janusz i Silard uczyli kroków do tańców narodowych; Polski i Węgier, po czym następowała próba, a raczej należałoby napisać pokaz taneczny w międzynarodowym wydaniu. Skończyło się na tym, że Janusz Cierlik zapędził się do nauki latyno-amerykańskich tańców typu cha-cha, samba, rumba (czynił to jak co najmniej Augustin Egurrola – p. K.D.), a zespół z nazwy ludowy – kapela „Gwoździec” – z Edwardem Mietłą, radnym Rady Miejskiej w składzie, nie miał żadnego problemu „z podaniem” tego typu melodii. Rzecz oczywista Gwoźdźcanki zadbały o żołądki uczestników tej niecodziennej biesiady kulturalnej, tak że ani się to obejrzał, a sobota zbliżała się do końca i trzeba było przerwać fiestę, by przygotować się do niedzielnych występów. Tajemnicą Gwoźdźca pozostają koszty zorganizowania, co tu kryć, wystawnego przyjęcia dla przyjaciół z Węgier. W tej sytuacji Zakliczyńskie Centrum Kultury pokryło koszty zakwaterowania „Iglic” i towarzyszącej zespołowi skromnej delegacji samorządowej zaproszonej przez Burmistrza Miasta i Gminy Zakliczyn ze środków zewnętrznych, które zgromadziliśmy na organizację Święta fasoli. Wszakże zapłaciliśmy nie za całe koszty zakwaterowania i wyżywienia gości z Węgier, a to dzięki hojności właścicieli Osady Wypoczynku i Zdrowia „Modrzewiowe wzgórze”, państwa Hanny Łonak-Jarosz i Zdzisława Jarosza.